pokój chłopca

Pokój chłopca ze ścianą w trójkąty

Pokój chłopca ze ścianą w trójkąty

Mam dla Was wspaniałe wieści! Friday Dekor Doctor wraca do pracy we współpracy ze Śnieżką. Co to oznacza dla Was? Że macie szansę otrzymać nie tylko darmową poradę dekoratora - mnie, ale od firmy Śnieżka dostaniecie wszystkie potrzebne farby do dokonania metamorfozy swojego wnętrza!

Akcja będzie miała miejsce co dwa miesiące (będę na bieżąco Wam o niej przypominać, żeby wybrać kolejne osoby chętne do wzięcia w niej udziału) i będzie trwała do końca tego roku. Z taką pomocą już nie będziecie mieli wymówek, żeby nie zrobić czegoś dobrego dla swoich wnętrz. I dosłownie i w przenośni – pięknie udekorowany dom to wszak nie tylko powód do dumy, ale i sposób na lepsze samopoczucie. Dlatego jeśli potrzebujecie pomocy z urządzaniem wnętrza, zaglądajcie na bloga. Wkrótce ogłoszę nabór na kolejną akcję!

Read More

Jak bezpiecznie zawiesić wiklinowe kosze na ścianie - DIY

W pokoju Rickiego w końcu pojawiły się ostatnie detale: półki na książki i zabawki oraz wiklinowe, zawieszane kosze. Pisałam już, że pokój jest dość mały i nie chcąc zabierać dziecku cennej przestrzeni na podłodze, postanowiłam maksymalnie wykorzystać dostępną przestrzeń na ścianach. Mama malucha chciała wykorzystać tu półkę zygzak, którą kupiła jakiś czas temu w Ikea, dlatego postanowiłam wkomponować ją w wymyślony przeze mnie sposób na przechowywanie zabawek. Niestety często się zdarza, że niekoniecznie to, co wymyśliliśmy sobie sprawdzi się w rzeczywistości. Miałam kupić średniej wielkości, miękkie kosze wiklinowe z uchwytami jednak okazało się to trudniejsze, niż się spodziewałam. Nigdzie nie mogłam takowych znaleźć. A uchwyty są mi potrzebne, żeby nie zniszczyć koszów!

Jak zawiesić wiklinowy kosz - zrób to sam

Nie bez powodu mówi się, że potrzeba jest matką wynalazku: postanowiłam wziąć sprawę w swoje ręce. W Ikea kupiłam najzwyklejsze kosze wiklinowe, a w lumpeksie zasłonę z metalowymi krążkami na karnisz. Krążki podważyłam małym śrubokrętem, wyjęłam z zasłony i dodatkowo podważyłam, aby mieć później więcej manewru. W koszyku wycięłam nożyczkami dziurkę. Tutaj moja uwaga: lepiej wyciąć ją za małą i później dociąć, gdzie trzeba, niż wyciąć ją za dużą. Wiklinę wokół dziury delikatnie krok po kroku wciskałam w metalowy krążek upewniając się, że nic nie wystaje po bokach. Gdy krążek był w miejscu, obstukałam go młotkiem. Teraz żaden wieszak na ścianie koszykowi nie będzie straszny!

jak_zawiesić_wiklinowy_koszyk4.jpg

W ten sposób u Rickiego w pokoju zawisły trzy kosze na zabawki. Wierzę, że dzięki nim łatwiej mu będzie utrzymać porządek w pokoju oraz przyjemniej się bawić, gdy wszystko będzie miał pod ręką. Aby jednak nie było zbyt poważnie – wszak to pokój pięciolatka – całość ozdobiłam laserowo wyciętymi, drewnianymi literkami kupionymi na Etsy.

jak_zawiesić_wiklinowy_koszyk.jpg


Tak bardzo spodobał mi się pomysł z użyciem metalowych krążków od zasłon na koszach wiklinowych, że postanowiłam zrobić sobie podobne. A jako, że mamy lato i kwiatów wszędzie jest od groma, mój koszyk (ozdobiony kwiatami, które dostałam w niedzielę od sąsiadki) został zawieszony na drzwiach wejściowych. Teraz jest nietypowo i tak jak lubię – z odrobiną przekory. No bo kto powiedział, że koszów na drzwiach wieszać się nie da? :) 


Zawieszone na ścianie koszyki można użyć na wiele sposobów:

  • -w łazience na kosmetyki lub papier toaletowy,
  • -w sypialni na biżuterię,
  • -w przedpokoju na chusty lub czapki,
  • -w kuchni na sztućce lub owoce lub warzywa, itp.

I to na chwilę koniec dziecięcych pokoi. Ale tylko na chwilę, bo już wkrótce zdjęcia metamorfozy pokoju małej księżniczki :) 


Metamorfoza pokoju pięcioletniego chłopca, czyli kolejna realizacja mojego projektu

Nie zdążyłam jeszcze dobrze wypocząć po urlopie (!), a już dokonałam kolejnej metamorfozy pokoju, tym razem pięcioletniego chłopca. To rok pełen zmian dla Rickiego – niedawno urodziła mu się siostra, we wrześniu zaczyna szkołę, a zafascynowany starszymi kuzynami, polubił wrestling- to jego pierwsze poważne hobby. ‘Mały’ przestał już być taki mały – zaczął rosnąć tak szybko, że zaczęło brakować mu miejsca w jego dziecięcym łóżku!

Rodzice Rickiego postanowili przenieść go do trochę większego pokoju... tu wkroczyłam ja z moimi pomysłami.  Więcej na ten temat mogliście przeczytać w poście Friday’s Decor Doctor na żywo w pokoju dzieci.

metamorfoza pokoju chłopca

 

Początkowo pokój służył jako sypialnia gościnna/pokój do przechowywania. Oczyszczony z niepotrzebnych rupieci okazał się większy, niż mi się początkowo wydawało! Z największą przyjemnością obserwowałam, jak okropny żółty kolor ściany znika pod kolejnymi ruchami mojego wałka malarskiego. Nowe, szarawe ściany podziałały jak komplement dla ramy łóżka i podłogi: kto by się spodziewał, że mają taki ładny kolor? 

Pokój PRZED

Pokój PRZED

Pokój W TRAKCIE

Pokój W TRAKCIE

Jedna rolka taśmy malarskiej oraz pół godziny malowania – tylko tyle potrzebowałam, żeby namalować centralny punkt wystroju pokoju. To na tym kółku za chwilę przykleję naklejkę ścienną z wizerunkiem ulubionego wrestlersa Rickiego. Jestem coraz bardziej podekscytowana – Ricky w ogóle nie wie, jak będzie wyglądał jego pokój – to niespodzianka. Czy mu się spodoba moja metamorfoza? 

Musiałam zmieścić się w budżecie, dlatego kupiłam najtańszą pościel, jaką mogłam znaleźć – Krakris z Ikea. Narzutę na łóżko wraz z baldachimem uszyłam sama z pomarańczowej tkaniny Sofia z Ikea. Dywan, zasłony oraz pudełka pod łóżkiem są również z tego sklepu. I zanim zapytacie - nie, to nie reklama :) Tak naprawdę jedyną rzeczą, która była kupiona w innym miejscu, to ogromna poduszka ombre na podłodze – upolowałam ją w dziale ogrodniczym w TK&Maxx. 


Jak urządzić pokój chłopca

Pasy na ścianie i dodatkach są użyte specjalnie – oszukują oko do myślenia, że pokój jest szerszy i większy, niż w rzeczywistości. Aby jednak nie zagracać powierzchni podłogi (co dodatkowo potęguje wrażenie przestrzeni), użyłam:

  • pudełek na zabawki, które wsunęłam pod łóżko;
  • półek ściennych;
  • wiklinowych koszów zawieszonych na wieszakach.

Na chwilę obecną pokojowi brakuje tylko rzeczonych półek na ścianie oraz lampy sufitowej: bierzemy się za nie z teściem już za kilka godzin. W międzyczasie pozwoliliśmy Rickiemu zobaczyć jego nowy pokój: co 10 minut wołał z dołu, czy już może wejść na górę, taki był podekscytowany. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia jego miny, gdy wszedł do środka. Zamilkł na chwilę, po czym od razu pokazał palcem na naklejkę ścienną i zawołał ‘wooooow’! Uśmiech nie schodził mu z buzi. O 18 powiedział mamie, że chce już iść spać. To był dla mnie największy komplement: małego nigdy nie można zapędzić do łóżka :D

To był ciężki i pracowity, ale bardzo miły dzień. Takie dnie lubię najbardziej!

Wkrótce więcej zdjęć pokoju: tym razem wykończonego na tip-top (czyli ze wszystkimi detalami, zabawkami i dekoracjami)!

Jak urządzić pokój chłopca

Friday's Decor Doctor na żywo w pokoju dzieci

Jeśli macie problem z urządzeniem mieszkania, planujecie remont lub po prostu chcecie w niedrogi sposób odmienić wygląd swojego pokoju, trafiliście w dobre miejsce! Friday’s Decor Doctor (FDD) to seria postów, w których pomagam Wam uczynić Wasze gniazdka jeszcze piękniejszymi. Najpopularniejsze posty z tej serii do tej pory to:


Salon Lidii             Sypialnia Kasi            Mini-salon             Salon z pięknym widokiem

 

Tym razem zostałam poproszona przez mamę niemowlaka i niedługo-już-pięciolatka o pomoc w urządzeniu sypialni jej maluchów. Dziewczynka Aoife Mai (czytamy Ifa Maj) ma dwa miesiące i niedługo zacznie sypiać w swoim własnym pokoju, który teraz jest sypialnią jej starszego brata, Rickiego. Chłopiec zostanie przeniesiony obok i będzie spał na ‘dorosłym łóżku’, jako że we wrześniu tego roku ma zacząć szkołę. Pokoje mają służyć tylko do spania. Dzieci, gdy są w domu, przebywają za dnia na parterze, gdzie mają odrębny pokój zabaw, w którym mają wszystko, czego mogą potrzebować: od zabawek, telewizor z grami, aż po akwarium z rybkami. 

 

Zdradzę Wam, że mamą maluchów jest moja szwagierka, a Ricky o którym pisałam wcześniej, to mój chrześniak. Eleanor dała mi dużą swobodę w doborze kolorów i dodatków. Zasugerowała mi jednak, że chciałaby, żeby pokój Aoify wyglądał jak sypialnia księżniczki i był żółto-różowy. Mój budżet na oba pokoje to plus/minus 300 euro (wyłączając koszt farby). 

Sypialnie mają być tak urządzone, aby dzieci w nich mogły mieszkać latami, bez potrzeby malowania ścian, wymiany większości mebli, czy dodatków. Z tym problemem boryka się mnóstwo rodziców. 

 

Jak urządzić pokój dziecka, aby nasze pociechy mogły w nich dorosnąć?

 

Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę kolory, których użyjemy. Pokój Aoify na przykład będzie miał różowe dodatki. Która młoda dziewczynka nie lubi otaczać się tym kolorem, czy czuć się jak księżniczka? Całość ożywimy wyrazistym, żółtym kolorem. Pokój Rickiego będzie dla odmiany szaro-pomarańczowy z kilkoma niebieskimi akcesoriami. To taka mała odmiana do standardowego, niebieskiego lub zielonego koloru, który najczęściej pojawia się w pokoju chłopców. 

 

Podczas gdy w pokoju Aoify łóżeczko z czasem zostanie wymienione na prawdziwe łóżko, w pokoju mojego chrześniaka muszą zostać wszystkie obecne meble. Jedynym nowym meblem, który ma się pojawić w pokoju, to wielka, zygzakowa półka na książki, którą Eleanor kupiła kiedyś bez zastanowienia w Ikea i która od tamtego czasu nie miała swojego prawdziwego miejsca. To ważne, aby dokładnie przemyśleć, jak będzie się zmieniał pokój z upływem lat. U Aoify wystarczy zmienić tylko jeden mebel – u Rickiego naklejkę nad łóżkiem, aby totalnie zmienić charakter pokoju!

W obu pokojach użyjemy odpornej, zmywalnej farby, dzięki czemu rodzice nie zaczną panikować, jeśli dzieciom zdarzą się ‘wpadki’ z kredkami, czy farbami. Pokój dziewczynki zostanie dodatkowo pomalowany specjalną, rozświetlającą farbą, która odbija od siebie światło wpadające przez okno, rozjaśniając pokój. To ważne – wnętrze jest naprawdę małe i ciemne!


Tak wyglądają pokoje na chwilę obecną. Z lewej obecny pokój Rickiego, a nowy pokój Aoify w przyszłości, z prawej sypialnia gościnna, która wkrótce stanie się pokojem mojego chrześniaka.

Tak wyglądają pokoje na chwilę obecną. Z lewej obecny pokój Rickiego, a nowy pokój Aoify w przyszłości, z prawej sypialnia gościnna, która wkrótce stanie się pokojem mojego chrześniaka.

Pisałam przed chwilą o naklejce nad łóżkiem Rickiego: mały jest od jakiegoś czasu zafascynowany wrestlingiem, a naklejka przedstawia jego ulubionego wrestlera John Cena (uczę się razem z dziećmi – znam już kilka nazwisk najsłynniejszych światowych wrestlerów i widziałam jedną walkę na żywo!).
Chłopcy w tym wieku zmieniają zainteresowania z prędkością błyskawicy. Ro temu jego ulubieńcem był Piotruś Pan i kapitan Hook, a od niedawna, głównie za sprawą swoich starszych kuzynów, wrestling. Niech pokój dziecka odzwierciedla jego zainteresowania. Dzięki temu naprawdę poczuje się jak u siebie. A naklejkę łatwo odkleić od ściany (bez pozostawiania na niej śladów), dzięki czemu w przyszłości Eleanor będzie ją mogła wymienić na coś bardziej odzwierciedlającego dziecięce zainteresowania.

Dwie części metamorfoz pokoi dzieci są już zakończone: projekty, które zostały zatwierdzone przez rodziców i zakupy – w mojej sypialni gościnnej leżą tony pudełek i torb z zakupami. Gdy tylko wrócę z wakacji na Sycylii, biorę się za przemianę sypialni Rickiego. Już nie mogę się doczekać – to moja ulubiona część mojej pracy! Będziecie naocznymi świadkami tego, co się będzie działo :)


Pokój dziecięcy bez tajemnic!

Kilka godzin temu w poście Inspiracje InteriorsPL pokazałam Wam dwa pokoje dziecięce. Postanowiłam dalej pociągnąć ten temat i pokazać Wam trzy proste sposoby na urządzenie pokoju dla chłopca. Jako rodzice (lub tak jak ja-ciotki) wiecie, że Wasz syn (siostrzeniec/bratanek) jest najlepszym źródłem inspiracji. Wiecie, czym się pasjonuje i co mu się najbardziej podoba - wykorzystajcie to urządzając jego pokój! Pamiętajcie jednak, aby znalazło się tam miejsce nie tylko do odpoczynku, ale również zabawy lub nauki.

toddlerapproved.blogspot.com

houseofturquoise.comvia houzz.comNo i prawie zapomniałam: nic nie sprawi maluchowi większej radości, niż pomoc w urządzaniu swojego pokoju! Pozwólcie mu wybrać lampę, pościel, itp. Nawet dwulatek już wie, co mu się podoba, a co nie :) (w przypadku mojego Rickiego byłaby to na 100% Peppa Pig :))